zima vs. wiosna

By djlate

no bo u mnie zima, a ponoc w kraku wiosna. brzydka w poprzednim wpisie była również pogoda ale zapomniałem tego napisać. to kolejny nudny post, właściwie testowy. dziś znowu impreza w piano, zapraszam. tym razem gościć będzie jedyny dj w polsce, który NIE ZNA ciosów kung fu – papa zura. ja będę. chory felipo obiecał mi filmy, więc walentynkowo-noworoczne noce zapowiadają się wspaniale. iluzjonista, fidel, key largo, afrykańska królowa, sabrina, ashes and snow, new world, schizopolis i rykszasz. ha! żegnam na razie, wracam do rapida. :)

Odpowiedzi: 3 do “zima vs. wiosna”

  1. wuos mówi:

    nic nie rozumiem..

    wklejaj nagie foty

  2. wuos mówi:

    no?

  3. L.V. mówi:

    tylko lato !

    OI!

    włos to lama! :P

Dodaj komentarz